Trasa na Trzy Korony

Pieniny wyglądają niesamowicie o każdej porze roku. Jednak jesienią ten krajobraz ma w sobie coś wyjątkowego. Połyskujące różnokolorowo drzewa to uczta dla oczu.

Pieniny to dość skomplikowany pod względem budowy geologicznej obszar.

Trasa: Sromowce Niżne – Trzy Korony

Szlak na Trzy Korony jest doskonałym rozwiązaniem na dość łatwą wyprawę. Pasmo Pienin pozwala poczuć klimat górskiej wędrówki i cudownie spędzić czas. Duże wrażenie wywarł na nas Wąwóz Szopczański. Byliśmy zachwyceni. Jednak z niespokojnym sercem czekaliśmy, by wejść na szczyt i zobaczyć Pieniny tonące w promieniach zachodzącego słońca. Na szlaku było dość sporo turystów, ale mało którzy szli w górę. Z racji dość późnej godziny, większość schodziła już na dół.
Nie mogliśmy się doczekać jak będzie tym razem na szczycie. Co zobaczymy, czy urzeknie nas panorama gór?

Żółty szlak na Trzy Korony

Wąwóz Szopczański

Wąwóz Szopczański to drugie, tuż obok Wąwozu Homole nasze ulubione miejsce w Pieninach.
Taki mini kanion. Wapienne zbocza otulają w wyjątkowy sposób wąską i dość krętą dróżkę. Wąwóz wywarł na mnie wielkie ,,wow”, by następnie ustąpić miejsca dość stromemu podejściu leśnymi, krętymi dróżkami.

Wąwóz Szopczański

Droga na Trzy Korony zaskakuje na kazdym kroku, więc nie znudzi nawet najbardziej wymagającego wędrowca. Z każdej strony czeka na turystę coś innego.
Zamarliśmy po dotarciu do polany, a kilka minut później naszym oczom ukazał się niebiański widok. Oczarowani panoramą z Przełęczy Szopka, staliśmy kilka minut bez ruchu. Z jednej strony nie mogliśmy się doczekać finalnego widoku z Trzech Koron, a z drugiej nasze serce rozkochane w widokach nie pozwalały zrobić kroku. Tatry z tego miejsca wyglądały rewelacyjnie. Sprawiały wrażenie królujących nad okolicą dostojnych włodarzy. Coś pięknego.

Wędrując możecie zauważyć piękne pasmo Radziejowej i Małe Pieniny z Wysoką, Zalew Czorsztyński.

Widoki ze szczytu są imponujące. Pieniny mają w sobie coś szczególnego, co z pewnością zainteresuje i urzeknie każdego, bez wyjątku.

Łukasz: Pamiętasz korek, tuż przed szczytem?
Ania: Tak. Dawno nie było takiego ,,zatoru” na szlaku :)

 

Facebook